Europejskie wędkarstwo stoi dziś przed pytaniem, które jeszcze kilka lat temu brzmiałoby egzotycznie: co dalej z zużytą żyłką, plecionką, szpulą? I kto powinien za to zapłacić?
EFTTA rozpoczęła właśnie badanie dotyczące funkcjonowania systemów EPR – rozszerzonej odpowiedzialności producenta – w kontekście sprzętu wędkarskiego. Chodzi przede wszystkim o żyłki, plecionki i elementy, które po sezonie trafiają do kosza… albo, co gorsza, zostają nad wodą.
Obowiązek jest. Ale jak z praktyką?
EPR dla sprzętu wędkarskiego wynika z prawa unijnego. Problem w tym, że jego wdrożenie różni się w zależności od kraju. W jednych państwach system działa w oparciu o struktury rządowe, w innych dopiero raczkuje. Dla branży – producentów, importerów, sklepów – to często gąszcz przepisów i kosztów, które trudno porównać.
EFTTA chce to uporządkować. Ankieta dotyczy:
aktualnych modeli wdrażania EPR,
praktyk zbiórki zużytego sprzętu,
kosztów systemu,
rzeczywistego miejsca, do którego trafia odzyskana żyłka czy szpula,
opinii o potencjalnych programach recyklingu żyłek.
Organizacja podkreśla, że nie trzeba być ekspertem od prawa odpadowego. Liczy się praktyka i doświadczenie z rynku.
Brytyjski przykład: ANLRS
Inicjatywę wspiera Anglers National Line Recycling Scheme (ANLRS) – brytyjski program recyklingu żyłek. Podczas szczytu branżowego w Berlinie przedstawiciele organizacji zaprezentowali model funkcjonujący w Wielkiej Brytanii.
W ich ocenie system nie tylko ogranicza ilość odpadów, ale też buduje pozytywny wizerunek wędkarzy w przestrzeni publicznej. Recykling żyłek przestaje być niszową inicjatywą, a staje się elementem odpowiedzialnego wędkarstwa.
Co ciekawe, sami Brytyjczycy przyznają, że Europa w zakresie EPR często wyprzedza ich regulacyjnie. Mimo to widzą przestrzeń dla oddolnych, branżowych systemów uzupełniających oficjalne mechanizmy państwowe.
Kto zapłaci i gdzie trafi odpad?
To pytania, które wracają jak bumerang. Koszty EPR – w zależności od kraju – mogą być istotnym obciążeniem dla firm. Branża chce wiedzieć:
ile realnie kosztuje odzysk żyłki?
czy materiał faktycznie trafia do recyklingu?
czy jest ponownie wykorzystywany w produkcji?
czy system działa efektywnie, czy tylko formalnie?
Dla środowiska wędkarskiego to nie są abstrakcyjne kwestie. Nad wodą wciąż można znaleźć porzucone żyłki, które stanowią zagrożenie dla ptaków i ryb. Jeśli EPR ma mieć sens, musi przekładać się na realne efekty ekologiczne.
Europa szuka wspólnego obrazu
Ankieta EFTTA ma pomóc zbudować mapę sytuacji w całej Europie. Zebrane dane mają wzmocnić argumenty organizacji w rozmowach na poziomie unijnym.
To ważne także dla takich inicjatyw jak Radio Gozdawa – bo temat dotyka bezpośrednio środowiska wędkarskiego. Wędkarstwo coraz częściej mierzy się z pytaniem o odpowiedzialność: nie tylko za rybostan, ale i za ślad środowiskowy całej branży.
Czy powstanie europejski, spójny system recyklingu żyłek?
A może każdy kraj pójdzie swoją drogą?
Jedno jest pewne: temat nie zniknie. I dobrze.
Ankiet dla wędkarzy – Wejdzi i wypełnij

